13
Gru

Kogo trafi kontrola Inspekcji Pracy w 2014 roku?

Jak donosi internetowe wydanie Gazety Prawnej w 2014 r. bęben losujący nie ominie firm transportowych.  Cytuje: „Kontroli nie unikną też firmy transportowe. Inspektorzy będą monitorować przestrzeganie przepisów w zakresie czasu jazdy, postoju, przerw i  odpoczynku kierowców. Inspektorom pomogą policja, Inspekcja Transportu Drogowego i Straż Graniczną. A to oznacza skrupulatniejszą weryfikację tachografów i ewidencji czasu pracy, zarówno w siedzibie firmy, jak i na trasie”.

Nie jest to dla mnie nowość, kontrola firm transportowych to wdzięczny temat dla fiskusa, ochrony środowiska, PIP, ITD, Policji i innych takich… Parę lat temu rozbawił mnie komentarz jednego z internautów, na temat fotoradarów Straży Miejskiej, które przyrównał do wymierającego zawodu zbója przydrożnego – łupiącego każdego podróżnego.

Zwłaszcza w gminach nadmorskich w których, poza sezonem „psy dupami szczekają”, ale ekipa sołtysa przecież musi z czegoś żyć… Szkoda tylko, że fabryki w te miejsce nie wymyślą i nie postawią, ale o NIE przecież u nich jest kurort i nie może śmierdzieć turystom! Zawsze mnie – jako mieszkańca Śląska rozgrzewa do czerwoności tzw. opłata klimatyczna! To chyba raczej ja powinienem dopłatę dostać, że w syfie hut i kopalń żyłem i żyje…

Moim zdaniem takich przydrożnych zbójów jest o wiele więcej… Nie znam tak łupionej i opodatkowanej drugiej gałęzi gospodarki jak transport…, że to jeszcze funkuje (z czeskiego: działa) tylko podziwiać, ale jak zabory nas nie wykończyły i Wojciech J. ten od 13 grudnia – też nie dał rady, to i zbóje przydrożne pewnie nie wydolą. Tylko czy tak ma wyglądać „pomoc” państwa dla przedsiębiorców…

Wracając do tematu, do końca roku już niewiele zostało, jeśli masz porządek w firmie to ok, ale ja nie znam idealnej firmy – zwłaszcza transportowej. Zawsze zostaje ta mała kropeczka nad „i” lub ten malusi przecineczek, przed „x”. X-iks wszak to najczęściej niewiadoma, ale z mojego doświadczenia powiem Ci, niewiadoma to będzie suma kary, którą wyślą Ci na koniec pocztą…

W zasadzie nie do końca, bo w UTD są ograniczenia powiązane ze średnią ilością kierowców zatrudnionych w firmie. W związku z powyższym zatrudniasz do 10 chłopaków możesz dostać do 15 tyś kary, a jeśli miałeś lepszy rok lub większe zdolności menadżerskie i zatrudniałeś np. od 51 do 250 drajwerów, to 25 tyś zł – być może już nie twoje.

Taki mały suwenir dla Państwa, na łatanie dziury budżetowej. Żeby nie być posądzonym o to, że jakiś taki antyurzędowy się zrobiłem na maxa, to napiszę – fakt czasami się, co poniektórym należy! Tylko to patologię należy ścigać, a nie tych co się starają i mają „prawie jak ŻYWIEC„…

Niestety z doświadczenia powiem Ci, że najprościej udupić, tych co się starają i mają prawie dobrze, a pomysłowość przydrożnych zbójów nie zna granic… Dlatego jeśli coś tam kiedyś czytałeś lub byłeś na szkoleniu z 2 lata temu, to możesz być pewien, że na bieżąco już nie jesteś…

Co Ci mogę na to poradzić? Nic odkrywczego: „ucz się ucz nauka, to potęgi klucz„. Dlatego zachęcam Cię do subskrypcji mojego darmowego bloga, a dla tych co liczą każdą złotówkę (wszak lekko nie jest), uruchamiam z początkiem 2014 r. specjalną listę wysyłkową „Ustawa o Transporcie Drogowym w orzeczeniach Sądów Administracyjnych” – jak się tylko da z komentarzem eksperta…

Nie ukrywam, iż będzie to odpłatna usługa, ale suma którą na to wydasz na rok – będzie to promil tego, co możesz otrzymać od ITD, PIP i innych takich…, a to co będzie odróżniać moją fakturę od ich rachunku to…

Moją fakturę zaksięgujesz na legalu, a ich rachunku już raczej nie… – dopytaj swoją księgową, ale idę o zakład, że nic się w tym zakresie nie zmieniło od chwili kiedy na studiach zdawałem egzamin z prawa podatkowego.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: