6
Gru

Przerwa w jeździe ciągłej, a czas pracy kierowców

Może ja mistrzem magii i ściemy nie jestem, ale jak to kiedyś usłyszałem od swojej uczennicy „hokus pokus czary mary Twoja stara to Twój stary” – głupie, ale jak dla mnie śmieszne :D. Pewnie nie wiesz, bo skąd masz wiedzieć przecież się najpierw trzeba pochwalić, żeby ktoś mógł wiedzieć. Więc się chwalę, albo żalę zaraz po pracy w Inspekcji zacząłem dzieci uczyć w szkole §-ów.

Fajna to była robota – dzieci nabuzowane energią, hormonami oj tak tak… hormonów było ci u nich dostatek ;),  chciało im się żyć, śpiewać, kochać i tańczyć. Nie to, co w tym bajzlu inspekcyjnym – tylko statystyka i kombinacja jak tu przeżyć do końca kwartału, żeby pryncypała zadowolić, a z siebie debila nie zrobić.

Tj. żeby ewentualną karę dać tylko temu, kto na nią faktycznie zasłużył, a nie z powodu braku wyrobienia statystyki. Jak słyszę lub czytam wypowiedzi różnych takich z GITD – to w mojej opinii to Oni są właśnie prawdziwymi czarodziejami słowa, które wypowiadają lub piszą, np. że nie ma nacisków na krokodylków, aby targali szmal ponad ich możliwości…

Więc jak to słyszę, to robi mi się wtedy taki dziwny wyraz na twarzy – ni to dezaprobata, ni aprobata, taką jakąś kwaśną gębę wtedy mam, bo nie wiem czy się śmiać czy płakać 🙁 vel 😀, ale na ten temat to się kiedyś rozpiszę… oj się rozpiszę, że niektórym gały wyskoczą z orbit…

Więc do rzeczy… Dziś rano znowu telefon z zagadką od ex kursanta. „Panie Łukaszu…”- rzecze do mnie kierowca – dajmy mu pseudonim artystyczny – Wacek – więc Wacek wali do mnie prosto z mostu, że go zatrzymali i rypnęli mu mandat, po czym oczywiście opowiada ze szczegółami jak na spowiedzi – za co!

Czasami się śmieję, że mnie właśnie obowiązuje tajemnica spowiedzi, aczkolwiek księdzem nie jestem i raczej nie zostanę – za bardzo lubię…. Hmm… chyba chodziło mi o dobrą kuchnię ;). Serio natomiast, mogę Ci zagwarantować, że jak do mnie zadzwonisz to się nie musisz przedstawiać, możesz sobie nawet zadzwonić spod budki z piwem, byle tylko nie z zastrzeżonego telefonu – małe szanse, że odbiorę – z takich numerów dzwonią z reguły akwizytorzy, więc mówię im w ten sposób papa tj. nie odbieram. Więc prędzej idź i kup do kiosku kartę za 5 zł wykorzystaj ją na ten jeden telefon, niż blokuj wyświetlanie numeru – bo się chłopie nie dodzwonisz…

Ale co za problem miał Wacek. Wacek dostał łomot, bo przespał nowelizację ustawy o czasie pracy kierowców, a dokładnie tą z lipca 2013 r. No i biedny miś chciał być na dodatek uczciwy.

Uczciwość Wacka polegała na tym, że zaczął robotę jak najbardziej na legalu, tj. wypisał i włożył wykresówkę, po czym zaczął ładować auto – i dalej był uczciwy, gdyż robił to – operując prawidłowo selektorem grup czasowych tj. włączył „młotki”.

Pracował tak Wacek przez 2 godziny, a jak skończył odpalił maszynę i wio przed siebie byle zdążyć przed huraganem „Ksawerym”. Jechał tak chłopina 4 i pół godziny, po czym zrobił pauzę jak Bozia przykazała 45 min – zjadł posiłek regeneracyjno-wzmacniający – bardziej po ludzku zwany śniadaniem.

Po czym wskoczył w auto i śmigał dalej, no i tu niespodzianka… ITD go „haltnęło” jak gestapo J-23 z okazji Mikołaja vel Dziadka Mroza – jak ktoś miał dziadka w KC PZPR to tak określał tego pana z workiem od prezentów – nie wiem komu kibicuje Wacek, ale jeden i drugi mu dziś nie sprzyjał.

Na Mikołaja lub Dziadka Mroza dostał bowiem mandat, tylko czy oni mieli z tym coś wspólnego…? – raczej nie – to Wacek od naszego ostatniego spotkania na szkoleniu okresowym nie uzupełniał wiedzy, a nie czerwone dziadki knuły tą zasadzkę.  

A mówiłem jak zacięty gramofon – z pięć razy, jak rozmawiamy dziś ze sobą na szkoleniu to przekazuje wam (tj. kursantom) aktualną wiedze, ale ona się zmienia więc czytać… uczyć się i pytać – jak nie wiecie.

Tylko broń Panie Boże uczyć się w ramach „Uniwersytetu Parkingowego”, bo tam z reguły osły wykładają, a drugie osły ich słuchają!

Więc na czym polegał błąd Wacka? A no na tym, że miał zrobić pauzę po 4 godzinach jazdy, a nie po 4 i pół. Tak Panowie i Panie zmieniło się… Inspekcja Transportu Drogowego zaczęła walić mandaty, tak jak PIP za czas pracy, a nie tylko za czas jazdy – jak to było do tej pory!

Teraz – jeśli ktoś rozpoczyna pracę od załadunku lub rozładunku to musi sobie ten czas łączyć z czasem jazdy! Dokonując prostego zabiegu  matematycznego czyli dodawania tworzy nam się całokształt czasu pracy Pana Wacka tj. KAŻDEGO KIEROWCY !!!.

W związku z powyższym jeżeli zacząłeś pracę od symbolu młoteczków i trwało to 1 godzinę to masz luz, bo nawet jak pojedziesz 4 i pół godziny to suma twojej pracy (nie mylić z jazdą) wynosi 5 i pół godziny – czyli jest ok.

Ale braciaszku, jak się pakowałeś z walizami 3 godziny to możesz maksymalnie jechać 3 godziny i…… czas start – minimum 15 minut pauzy musisz zrobić – łachy nikomu nie robisz (patrz na problem Wacka), a jak olejesz temat – to witaj w klubie Wacka! 😉 Nie wiem co prawda, czy Wacek Cię do swojego klubu będzie chciał przyjąć, ale możemy uznać, że klub Wacka jest klubem nieformalnym, a do aplikowania w jego szeregi wystarczy otrzymać mandat od Inspekcji Transportu Drogowego, Policji, Straży Granicznej, Służby Celnej, BAG, VOS i innych takich, a za co? Ano za lenistwo w czytaniu przepisów tj. za  N I E W I E D Z Ę … 😀

Ps.

Pozdrowienia dla wszystkich spragnionych wiedzy, a dla leni wróżę prędzej czy później mandat kredytowy… (a gdy staniesz przed obliczem BAG na pewno only gotówka!)

Łukasz Wilczkowski & Wróżka Anzelma 😉         

{ 32 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Ewelina Grudzień 20, 2013 o 20:20

„Ale braciaszku, jak się pakowałeś z walizami 3 godziny to możesz maksymalnie jechać 3 godziny i…… czas start – minimum 15 minut pauzy musisz zrobić – łachy nikomu nie robisz …” – kolego możesz to rozjaśnić bo nie czaje

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Grudzień 20, 2013 o 23:06

Przede wszystkim dziękuje za komentarz, może za rok, dwa już nie będą tak cieszyć, ale póki co każdy budzi radość na mojej twarzy :D. Tego typu komentarz dodatkowo cenie, bo 1. znowu mogę komuś pomóc 2. zadając pytanie uzmysłowiła mi koleżanka, że zrobiłem skrót myślowy we wpisie – przez co stał się trochę mętny (zżarłem jedną 15 minutówkę :(). Dlatego już bardziej merytorycznie niż we wpisie. Ustawa o czasie pracy kierowców poprzez art. 13 nakłada na pracodawcę obowiązek zagwarantowania pracownikom zatrudnionym na stanowisku kierowcy przerwy w pracy dłuższe niż dla pracownika na innym stanowisku. Standardowo Kodeks Pracy nakłada obowiązek na pracodawcę, że jeżeli dobowy wymiar pracy wynosi, co najmniej 6h ma on udzielić 15 min przerwy. U kierowców jest to, co najmniej 30 minut! – kiedy liczba godzin pracy nie przekracza 9h, a jeśli przekracza 9h to wtedy kierowcy przysługuje 45 minut przerwy. Przerwy te mogą być dzielone na części, które nie mogą być krótsze niż 15 minut i powinny wykorzystane w ciągu pierwszych sześciu godzin pracy kierowcy lub bezpośrednio po nich. Przykładowo:

Kierowca X
Pracuje przy załadunku od 6:00 do 9:00 (3h) poczym jedzie od 9:00 do 12:00 (3h) i wykonuje 45 minut przerwy – w tym przypadku ma dwie pieczenie na jednym ogniu, bo wykonał prawidłową przerwę na podstawie ustawy o czasie pracy kierowców jak rozporządzenia 561/2006 – więc następuje odcięcie! Następnie prowadzi pojazd od 12:00 do 16:30 (4,30 h) i kończy dzień – wszystko jest ok. nie ma żadnych kar

Kierowca Y
Prowadzi pojazd od 6:00 do 10:00 (4h) następnie dokonuje rozładunku od 10:00 do 12:00 (2h), poczym wykonuje 30 minutową przerwę do 12:30. Po przerwie jedzie od 12:30 do 13:00 i kończy dzień – wszystko jest ok. nie ma żadnych kar

Kierowca Z
Prowadzi pojazd od 6:00 do 8:00 (2h) następnie ładuje pojazd od 8:00 do 11:00 (3h) robi 45 minut przerwy, a po przerwie jedzie od 11:45 do 16:15 (4,30 h) i kończy dniówkę – wszystko ok. nie ma żadnych kar

Wacek
Pracuje od 6:00 do 8:00 (2h) następnie jedzie od 8:00 do 12:30 (4,30 h) robi 45 minut pauzy i jedzie dalej od 12:30 do 14:00 (1,5h) stop kontrola i problem. Wacek mógł jechać maks od 8:00 do 12:00 tj. 4 h. Wtedy 2h załadunku + 4h jazdy = 6h pracy i nie ma problemu. Wacek natomiast zrobił 2h pracy na młotkach i 4,5h jazdy = 6,5h pracy tj. problem na mandat, bo przekroczył czas pracy o 30 minut!

Kiedyś problem Wacka nie był problemem u ITD, ale jak zmienili ustawę to ITD rozszerzono kompetencje i zaczęli oprócz czasu jazdy kontrolować czas pracy, a te DWA ZAGADNIENIA TO NIE TO SAMO.

Jutro, pojutrze postaram się wrzucić bardziej „obrazowe” wyjaśnienie problemu. Mam nadzieje, że to rozwieje wszystkie wątpliwości.

Odpowiedz

Piotr Kwiecień 12, 2014 o 14:19

Dzień dobry,

bardzo spodobał mi się Pana blog i sposób przekazywania przez Pana informacji 🙂
Prosibym o wyjaśnienie problemu, czy kierowca używając tachografu z trzema selektorami:
– łóżko
– koperta
– młotki

powinien ruszyć w trasę z selektorem ustawionym na pozycji łóżko czy młotki ?
W przypadku, gdy będą to młotki, to przerwy wynikające z postoju, np. na światłach zaliczamy jako czas jazdy czy jako czas pracy kierowcy ?A co jeśli jeździmy na pozycji łóżko ? Jak te przerwy (krótsze niż 15 min.) należy traktować ?
Temat budzi wiele kontrowersji zarówno na forach internetowych, a także wśród członków „Uniwersytetu Parkingowego” 🙂

Pozdrawiam,
Piotr

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 13, 2014 o 13:45

Witam
Trzy pozycje dzisiaj to nie problem swego czasu mieliśmy do czynienia z tachografami o 4 pozycjach tj. jazda (kierownica), dyspozycja (koperta), inna praca (młotki) oraz przerwa vel odpoczynek (łóżko) :D. Zostały zastąpione przez tachografy o automatycznej rejestracji jazdy najczęściej był to znak kierownicy z opisem „AUTOMATIC” wyjątek to szuflady lub EKG100 występował w VOLVO linii FH i inne nie Simensowe wynalazki… Dzięki automatyzacji jazdy mogli odetchnąć Ci wszyscy, którzy mieli poranną sklerozę i potrafili pół dnia przejeździć na młotkach… Oczywiście po pierwszej kontroli ITD, BAG i innych takich skleroza ustępowała jak ręką odjął… chyba że ktoś nie umiał się uczyć na własnych błędach lub lubił płacić mandaty.

Od strony praktycznej proponuje każdy dzień rozpocząć od młotków, co najmniej 5-10 minut (a dlaczego? – wkrótce dokładny wpis na ten temat :D). Zaraz po przejściu tej 5-10 minutowej „obsługi codziennej pojazdu” proponuje przejść na łóźko… dlaczego? Bo skleroza „nie boli”, a mandat już tak! W przypadku, gdy kierujący pojazdem ustawi selektor na młotki wszystkie jego postoje w tym te na światłach będą wskazywać, iż wykonywał on w tym czasie tzw. inną pracę. Inna praca NIGDY nie jest wliczana do CZASU JAZDY, ale ZAWSZE jest CZASEM PRACY i nie jest PRZERWĄ!

Natomiast w przypadku, gdy kierujący ustawi tachograf na symbol „łóżeczka”, to każde jego zatrzymanie tachograf będzie zaznaczał jako cienką kreskę (tacho analogowe) lub symbol łóżka i określenie czasu (tacho cyfrowe). Proponuje zrobić mały test jeśli ma Pan cyfrówkę jaka wersja oprogramowania w nim jest, bo w początkowej fazie były produkowane modele, które z automatu po zatrzymaniu przeskakiwały na „młotki”. Jeśli ktoś nie miał tego świadomości to mógł dostać laurkę w postaci mandatu od ITD, bo wtedy jego 45-tka zamiast być pauza była interpretowana jako praca.

Odnośnie przerw wykonywanych poniżej 15 minut np. zatrzymanie na światłach na 2 minuty i 15 sekund z ustawieniem selektora na łóżku nic a nic to nie daje -do niczego tego nie jesteśmy w stanie zaliczyć ani to jazda, ani praca, ani dyspozycja, a tym bardziej nie możemy tego zaliczyć do przerwy dzielonej bo brakuje nam 12 minut i 45 sekund do tego aby mieć pełne 15 minut. Przerwa dzielona natomiast na dzień dzisiejszy to 15 minut +30 minut, gdzie 15 i 30 należy traktować jako wartości MINIMALNE i nie podlegające dzieleniu!

To tyle, co mogę przestawić w telegraficznym skrócie, wkrótce postaram się umieścić pełniejszy wpis na temat operowania „przełącznikiem grup czasowych” tj. selektora.

Odpowiedz

ja Marzec 27, 2014 o 22:41

Witam Panie Łukaszu!
Proponuję jeszcze raz przeczytać przepisy ustawy o czasie pracy kierowców w połączeniu z ustawą o transporcie drogowym, a w szczególności z załącznikiem nr 1 do tej ustawy mówiącym o karach pieniężnych
– w opisanej powyżej sytuacji Pana Wacka nie ma podstaw do nałożenia mandatu karnego na kierowcę, ponieważ nie ma takiej sankcji
pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Kwiecień 15, 2014 o 20:29

Dziękuje za odpowiedź !
Wpis na blogu na temat operowania selektorem tachografu cieszyłby się z pewnością dużym zaintersowaniem wśród internautów.
Wracając do Pana odpowiedzi na moje pytanie, załóżmy, że Wacek wyruszył o godzinie 7.00 i jechał tak bez zatrzymania kół do godziny 9.00 (2h). Stanął w korku na minut 10 (selektor ustawiony miał na pozycję łóżko). Po tym jak zatwardzenie na drodze puściło i ruch leciał już na bierząco, Wacek kontynuował podróż przez kolejne 2,5h poczym zrobił 45min przerwę. Moje pytanie: czy 10 minutowy postój zalicza się jako czas jazdy czy jako czas pracy kierowcy ? Wacek przekroczył czas jazdy o te 10 minut? Czy jego czas jazdy wycyrklował idealnie na 4,5h + 10 min doliczone zostanie do jego czasu pracy kierowcy?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 29, 2014 o 00:56

Witam
„CZAS JAZDY ZAWSZE JEST CZASEM PRACY – CZAS PRACY NIE ZAWSZE BEDZIE CZASEM JAZDY” 😀

W Pańskim przykładzie to by wyglądało mniej więcej tak:
07:00 do 09:00 = 2 h jazdy/pracy
09:00 do 09:10 = 10 min ???
09:10 do 11:40 = 2h 30 min jazdy/pracy
11:40 do 12:25 = 45 min przerwy

10 MINUTOWY POSTÓJ NIGDY NIE BEDZIE CZASEM JAZDY, może być co najwyżej 10 minutami dyspozycji, pod warunkiem, że kierujący w trakcie stania w korku ustawi selektor na kopertę! Wtedy jest to wliczane do czasu pracy, ale nie do CZASU JAZDY. Podobnie mamy z ustawieniem na młotki – 10 minut równa się wtedy 10 minutom innej pracy. Ustawienie natomiast na łóżko powoduje, trochę komplikacji, ale do przejścia.. I teraz co to jest te 10 min od strony rozporządzenia 561/2006 – 10 min na łóżku to jest NIC bo do przerwy liczymy min. 15 minut czyli fizycznie staliśmy 10 min, ale od strony prawa nie zaliczą nam tego do przerwy! Od strony ustawy o czasie pracy kierowców jest też za krótki okres czyli znowu NIC, bo zgodnie art. 13 po sześciu godzinach pracy trzeba zapewnić kierowcy 30 min przerwy gdy liczba godzin pracy ma nie przekraczać 9 godzin, jeśli przekracza to musi to być 45 minut. Przerwę to można podzielić na okresy ale min. wymiar części przerwy musi wynosić 15 minut. Czyli tak jak w przypadku 561/2006 staliśmy fizycznie 10 minut ale od strony prawa nie zaliczą nam tego do przerwy!

Odpowiedz

Piotr Maj 5, 2014 o 11:45

Dziękuje za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Piotr

Odpowiedz

truckermario@interia.pl Kwiecień 21, 2014 o 13:37

Witam. Czy byłby ktoś uprzejmy wytłumaczyć mi, dlaczego dyspozycja nie może być uznana jako przerwa w jeździe, po której można jechać następne 4,5 h ?

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 29, 2014 o 00:18

Witam
Wynika to z treści ar. 10 ustawy o czasie pracy kierowców… „Okresy pozostawania do dyspozycji oznaczają okresy, inne niż przerwy i czas odpoczynku, podczas których kierowca nie jest obowiązany pozostawać na stanowisku pracy kierowcy, będąc jednocześnie w gotowości do rozpoczęcia albo kontynuowania prowadzenia pojazdu albo wykonywania innej pracy. Okresy pozostawania do dyspozycji obejmują w szczególności czas, w którym kierowca towarzyszy pojazdowi transportowanemu promem lub pociągiem, czas oczekiwania na przejściach granicznych oraz w związku z ograniczeniami w ruchu drogowym”

Do tego trzeba dołożyć treść artykułu 4 pkt d) rozporządzenia 561/2006… „przerwa” oznacza okres, w którym kierowca nie może prowadzić pojazdu ani wykonywać żadnej innej pracy, wykorzystywany wyłącznie do wypoczynku;

Tłumacząc to na język ludzki ustawiając selektor na kopertę tj. dyspozycję oświadcza Pan, iż pozostawał w dyspozycji, a dyspozycja nie jest okresem przerwy lub odpoczynku. Natomiast brak przerwy po 4,5 h jest sankcjonowane mandatem, dlatego nie można ustawiać selektora na kopertę po 4,5 h jazdy bo będzie ZONK 😀 W miarę po ludzku czy jeszcze coś dodać?

Odpowiedz

łukasz Kwiecień 25, 2014 o 17:01

Witam , chciałbym się dowiedzieć jakie uprawnienia muszę mieć wymagane w momencie prowadzenia pojazdu powyżej 3,5 t podczas prowadzenia działalności gospodarczej , załączam iż działalnością tą nie jest zarobkowy transport samochodowy .

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 28, 2014 o 23:55

Witam pytanie dość ogólne więc jak to się mawia niekiedy mawia „temat rzeka”, ale postaram się jakoś odpowiedzieć. NAJWAŻNIEJSZE nie ma już podziału na przewóz zarobkowy czyli na licencji transportowej, a przewozami na potrzeby własne czyli na zaświadczeniu na potrzeby własne – to relikt przeszłości ale niestety do dzisiaj to pokutuje w niektórych firmach!!! Firmy na zaświadczeniach na przewozy na potrzeby własne myślą, że nie muszą szkolić kierowców na KW i na szkoleniach okresowych, a to jest błąd i to fatalny w skutkach tj. sankcjonowany decyzją administracyjną jak i mandatami karnymi. Dziś decydujące znaczenie ma tu tonaż auta i wiek kierującego pojazdem. Dla niecierpliwych odsyłam do rozdziału 7a ustawy o transporcie drogowym, dla tych co mają więcej czasu obiecuje wkrótce wpis na ten temat.

Dla Pana przykład: kierowca Wiesław wiek 54 lata kategorię C uzyskał w 1980 roku – kierowca ten musi na dzień dzisiejszy posiadać przy sobie uprawnienie w postaci prawa jazdy z wbitym kodem 95, poświadczającym odbycie szkolenia okresowego (kod ten z automatu potwierdza posiadanie badań lekarskich i psychologicznych) nawet gdyby Wiesław zdał kat C+E nie ma to dla niego znaczenia ponieważ decydującą kategorią jest „C” w związku z powyższym Pan Wiesław nie musi dorabiać żadnych kursów w postaci Kwalifikacji Wstępnej – wyjątkiem było by gdyby chciał rozszerzyć swoje uprawnienia o kategorię „D” wtedy pełna zabawa tak jakby nigdy nie jeździł zawodowo. Najważniejsze jest to, że Pan Wiesław będzie potrzebował kodu 95 zarówno dla pracodawcy na licencji jak i na zaświadczeniu na potrzeby własne!

Kierowca Andrzej wiek 26 kategorie C+E uzyskał w 2013 r.- kierowca ten musi na dzień dzisiejszy odbyć Kwalifikację Wstępną Przyśpieszoną – zdać egzamin przed Wojewodą, zrobić badania lekarskie i psychologiczne, uzyskać wpis kodu 95 do prawa jazdy i dopiero może ruszyć w trasę – ze względu na wiek nie ma żadnych ograniczeń, co do tonażu i długości tras. To wszystko musi zrobić niezależnie czy będzie jeździł w firmie na licencji czy na zaświadczeniu,

Kierowca Witold wiek 20 lat kategorię C uzyskał w 2014 r. – kierowca ten na co dzień prowadzi pojazd marki Transit + przyczepę o dmc 800 kg w sumie jego zestaw przekracza 3,5 t dmc, a tym samym podlega kontroli ITD – kierowca ten na dzień dzisiejszy pomimo faktu, iż jego pojazd przekracza 3,5 t dmc nie musi robić Kwalifikacji Wstępnej (patrz art. 39a UTD), powinien natomiast posiadać badania lekarskie i psychologiczne i dopiero może ruszyć w trasę.

Bardzo ważna rzecz wymogi dotyczące kierowców dotyczą zarówno pracowników jak i właścicieli jednoosobowych działalności gospodarczych, gdzie szef jest zarówno szefem jak i kierowcą!!!!

Odpowiedz

Mateusz Maj 8, 2014 o 10:11

Witam,

artykuł bardzo ciekawy jednak momentami trochę chaotyczny,a le to opinia subiektywna trzeba wyłapać najważniejsze rzeczy, między informacjami od autora o życiu :-). Moje pytanie bo na początku jest, że kierowca Wacek chciał być uczciwy i jak pakowali samochód to rozpoczął czas pracy. Czy może rozpocząć dopiero po załadowaniu? Ominąć jakby ten czas? Co jeśli zostawia samochód jednego dnia i następnego po niego przychodzi i jest gotowy załadowany?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Maj 9, 2014 o 06:07

Witam
Dziękuje za komentarz i…. od strony prawnej… nie możliwości, aby kierowca Wacek rozpoczął swój czas pracy dopiero po załadunku. Od strony realiów życiowych… wielu kierowców robi w ten sposób, że wykresówkę lub kartę wkłada dopiero po załadunku. Wtedy rzeczywiście „omijamy” ten czas. Czy to dobre czy nie dobre pozostawiam Panu do oceny. Mogę tylko napisać, że wszystko zależy od sposobu wynagradzania kierowcy w danej firmie. Jeżeli kierujący ma płacone od godziny i wszystko z karty lub wykresówki jest przerzucane do „ewidencji czasu pracy kierowcy” to nie ma żadnego interesu w tym, a by „omijać ten czas”. Jeżeli kierujący ma wynagrodzenie na zasadzie „jakaś podstawa” plus diety plus od kilometra w formie „kopertówki pod stołem” to „ominięcie” tego załadunku od strony finansowej nie ma dla niego znaczenia, a ma bardzo duże znaczenie od strony rozporządzenia 561/2006 i ewentualnej kontroli ITD & BAG itp…. Wkrótce chcę zamieścić wpis na temat posługiwania się „przełącznikiem grup czasowych” wtedy omówię to zagadnienie na jakimś przykładzie 😀

Odpowiedz

ja Czerwiec 4, 2014 o 17:46

Witam Panie Łukaszu!
Chciałem dorzucić jedną perełkę do Pańskiego wywodu na temat przełącznika grup czasowych.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców po sześciu kolejnych godzinach pracy kierowcy przysługuje przerwa przeznaczona na odpoczynek w wymiarze nie krótszym niż 30 minut, w przypadku gdy liczba godzin pracy nie przekracza 9 godzin oraz w wymiarze nie krótszym niż 45 minut, w przypadku gdy liczba godzin pracy wynosi więcej niż 9 godzin. Przerwa może być dzielona na okresy krótsze trwające co najmniej 15 minut każdy, wykorzystywane w trakcie sześciogodzinnego czasu pracy lub bezpośrednio po tym okresie.
Zgodnie z art. 9 ust. 1 – 3 powyższej ustawy czasem dyżuru jest czas, w którym kierowca pozostaje poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy wynikającej z umowy o pracę w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę. Do czasu dyżuru zalicza się przerwy przeznaczone na odpoczynek, o których mowa w art. 13. W przypadku gdy pojazd jest prowadzony przez dwóch lub więcej kierowców, czas nieprzeznaczony na kierowanie pojazdem jest czasem dyżuru.
Natomiast w myśl art. 15 pkt 3 lit. c) i d) rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym kierowcy: zapewniają zgodność czasu zapisywanego na wykresówce z oficjalnym czasem kraju rejestracji pojazdu, obsługują przełączniki umożliwiające osobną i wyraźną rejestrację następujących okresów:
c) pod symbolem „KOPERTA”: okres dyspozycyjności, a mianowicie:
– czas oczekiwania, tzn. okres, w którym kierowcy pozostają na stanowisku pracy tylko w celu odebrania informacji i rozpoczęcia bądź wznowienia jazdy lub wykonywania innej pracy,
– czas spędzony obok kierowcy prowadzącego pojazd w trakcie ruchu pojazdu,
– czas spędzony w kuszetce w trakcie ruchu pojazdu;
d) pod symbolem „ŁÓŻKO”: przerwy w pracy i okresy dziennego odpoczynku.
Podsumowując: DYŻUR = DYSPOZYCJA.
Pytanie brzmi:
Jak zatem kierowca ma ustawić przełącznik na tachografie, gdy wykonuje przerwę, o której wspomniał Pan na wstępie?

Odpowiedz

Maciej Lipiec 19, 2014 o 17:53

Witam
Czy na tachografie analogowym muszę zaznaczać odpoczynek dobowy na odwrocie tarczki? Po zakończeniu pracy wyciągam wykresówkę z tachografu, by w przypadku braku pracy w następnym dniu nie nałożyły się aktywności na przerwy itp.

P.S.
Bardzo fajnie i w miarę przejrzyście tłumaczy Pan obowiązujące przepisy. W końcu ktoś mądry bezpłatnie ( bez mandatowo):) udziela informacji bez czytania rozporządzeń które jak wiemy są pisane językiem dość trudnym 🙂 🙂 Będę śledził Pana blog !

Dzięki
Maciej

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Lipiec 20, 2014 o 23:01

Dziękuje za komentarz i pytanie :D. Najprostszą formą rejestracji odpoczynku dziennego jest oczywiście wykreślenie odpoczynku dziennego na tarczy za pomocą tachografu, ale napisał Pan że nie ma takiej możliwości. Z opisu wnioskuje, iż nie zawszę tj. nie codziennie jest Pan w aucie, inną częstą przyczyną uniemożliwiającą rejestrację pełnego dnia na tarczy jest to, że do danego auta są przypisani dwaj/trzej kierowcy i pracują na zmiany np. pierwszy 6-14 drugi 14-22 trzeci 22-6. Powoduje to, że po zakończeniu zmiany przez danego kierowcę, auto dalej jest w użytkowaniu i nie może on wykreślić tym samym swojego odpoczynku na tarczce/karcie kierowcy, gdyż auto przejmuje zmiennik.

W mojej opinii bardzo dobrze, że wyciąga Pan tarczkę, gdy nie jest pewne, że z rana będzie Pan przy pojeździe, gdyż nałożenie się zapisów na tarczy może się wiązać z mandatem karnym ze strony służb kontrolnych za użytkowanie wykresówki powyżej 24h. Głupia kara, ale kara 😀 nie ma ona najmniejszego wpływu na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, ale wprowadzono ją w celu ułatwienia kontroli… zdarzało się (zdarza się nadal), iż kierujący zapomni zmienić tarczkę i następuje nałożenie się aktywności na aktywność (to jest wtedy problem z odczytem), nałożenie się odpoczynku na aktywność (jazdę) to najmniejszy problem, ale jest to sankcjonowane i kontrolerzy mogą z tego korzystać… czy skorzystają to już zależy od tzw. „atmosfery kontroli” i czy rzeczywiście utrudniło mu to pracę…

W Pańskim przypadku mamy do czynienia z tachografem analogowym więc jak najbardziej obligatoryjnym rozwiązaniem jest dokonanie wpisu ręcznego na pleckach (rewersie) tarczki… Należy jednak pamiętać o tym, że tarczka jest 24h tj. jeżeli skończył Pan o 16:00 to jak wymaluje Pan tarczkę od 16:00 do 24:00, to musi Pan jeszcze nanieść wpis ręczny na kolejnej tarczce od 24:00 do np. 07:00 (zakładam, że o tej godzinie rozpocznie Pan następnego dnia jazdę). Drugim sposobem rozliczenia Pańskiego odpoczynku dziennego jest oczywiście wystawienie tzw. urlopówki czyli formularza „świadectwa działalności na podstawie rozporządzenia 561/2006…” Jest to oczywiście bardziej problematyczne, ktoś to musi wypełnić w firmie, wydrukować, a także musi to podpisać szef/kierownik i Pan… ale wtedy bylibyście już bardziej „święci niż papież”, a czas pracy i odpoczynku byłby rozliczony co do minuty :D.

Odpowiedz

Waldek Październik 23, 2014 o 20:38

Witam!
Potwierdzam opinie moich poprzedników, że materiał jest w bardzo treściwy sposób opisany.
Pozwolę sobie wykorzystać przysłowiowego Pana Wacka do rozwiązania pewnej wątpliwości dotyczącej przerwy ” bo zgodnie art. 13 po sześciu godzinach pracy trzeba zapewnić kierowcy 30 min przerwy gdy liczba godzin pracy ma nie przekraczać 9 godzin, jeśli przekracza to musi to być 45 minut.”
Pan Wacek pracuje zgodnie ze swoim harmonogramem w godzinach 06:00-14:45 (8h45min) i nie przekracza 4,5 godz. jazdy, należy mu się w tym czasie 30 min. odpoczynku zgodnie z art.13. Pan Wacek operuje selektorem zgodnie z wykonywanymi czynnościami:
06:00-09:00=3 godz. załadunek
09:00-11:00= 2 godz. jazdy
11:00-11:30= 0,30 godz. odpoczynku
11:30-12:45= 1,15 godz. rozładunek
12:45-14:45=2 godz. jazdy
I tu wydaje mi się, że wszystko jest OK?
Jednak nieoczekiwanie rozładunek wydłuża mu się o 1 godz. i czas jego pracy wynosi 9,45 godz (w takiej sytuacji zgodnie z przepisami należy mu się 45 min odpoczynku). Co w takiej sytuacji?
Czy może „dorobić” przed zakończeniem pracy 15 min odpoczynku czy powinien całe 45 min wykonać w trakcie 6 godzinnego okresu pracy. W tym miejscy przepis jest dla mnie niezrozumiały.
Bardzo będę wdzięczny za komentarz do tego przykładu i może przedstawi Pan też inne kontrowersyjne przypadki.
Dziękuję i pozdrawiam.
Waldek

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Październik 28, 2014 o 22:38

Witam
Z góry przepraszam, iż dopiero dziś… Po zaakceptowaniu Pańskiego pytania, jakoś umknęło ono mojej uwadze, ale już się poprawiam. Ku wyjaśnieniu wszystkich potencjalnych czytelników art. 13 o który pyta Pan Waldemar, to art. z ustawy o czasie pracy kierowców a nie z rozporządzenia 561/2006. Trzeba to podkreślić, gdyż mamy w tym zakresie rozbieżny dualizm przepisów pomiędzy ustawą o czasie pracy kierowców, a rozporządzeniem 561/2006. Problemy w tym zakresie pojawiają się przede wszystkim u młodych adeptów szoferowania, ale i u starych wyjadaczy kierownicy i działów HR też budzą wątpliwości…

Najprostszym rozwiązaniem w Pana przypadku byłoby wykonanie pauzy zamiast 30 minutowej (pomiędzy godziną 11:00-11:30) – 45 minutowej czyli 11:00-11:45. No ale zakładamy, że Wacek nie mógł miał awizację albo mu się nie chciało w tym momencie tyle stać lub nie przewidywał przedłużeń w pracy… Tak jak Pan też napisał wszystko byłoby ok, gdyby nie wydłużenie o 1h pracy przy rozładunku. To co pan „naszkicował” (polecam innym rozpisać to sobie na kartce w linii czasu) jest książkowym modelem jak powinno być. W takim przypadku tj. od 6 do 14:45 nie ma żadnych naruszeń, ani od strony ITD, ani od strony PIP.

I teraz troszeczkę napisał Pan dla mnie niezrozumiale, ale domniemywam, że chodzi Panu o to, iż po okresie prowadzenia 12:45-14:45 pojawia się 1 godzina pracy przy rozładunku tj. od 14:45-15:45. Jako że nie mamy kontaktu na żywo ani online zakładam że Pańska odpowiedź jest na TAK 🙂 . Zgodnie z przepisem mamy dwie dopuszczalne sytuacje:

1) 30 min przerwy, można ją wykonać maksymalnie po 6h pracy, gdy wymiar nie przekracza 9h,
2) 45 min przerwy, można ją wykonać maksymalnie po 6h pracy, gdy wymiar przekracza 9h,

I dodatkowy warunek, który stanowi, że przerwa 30 lub 45 minutowa ma być wykorzystana w całości bezpośrednio po okresie 6h lub może być dzielona na okresy krótsze trwające co najmniej 15 minut „wykorzystywane w trakcie” sześciogodzinnego okresu.

Niestety przedłużenie o godzinę spowoduje powstanie naruszenia od strony PIP, albowiem w tym przypadku zakładając, że Pan Wacek dzieli odpoczynek z ustawy o czasie pracy kierowców według modelu 30+15 (co jest niedopuszczalne dziś w rozporządzeniu 561/2006 !!!) To te 15 musiałoby być umiejscowione pomiędzy godziną 12:30-12:45, a tego Pan Wacek nie zrobił, bo nie zakładał przedłużenia czasu pracy. Wykonanie 15 minut przed rozpoczęciem rozładunku tj. pomiędzy 14:45-15:00 też nic już nie da. Mam nadzieję, iż naprowadziłem Pana na właściwy tok myślenia. Wkrótce umieszczę „bardziej” graficzną odpowiedź na Pańskie pytanie.

Odpowiedz

Paweł Październik 23, 2014 o 23:04

Witam.A ja mam takie pytanie odnośnie czasu jazdy.Już dłuższy czas mi to nie daje spokoju a parkingowi profesorowie różnie się wypowiadają!:)
Mianowicie jeśli zaczynam pracę i powiedzmy że wygląda to tak: 30min PRACA – 3godz JAZDA – 50min PAUZA- potem dalej JAZDA.I moje pytanie jest następujące, czy jeśli już odbyłem przerwę to czy pozostałe 1godz i 30min jazdy przepada czy poprostu zostaje mi jeszcze 6 godzin JAZDY?
Z góry dziękuje za odp i pozdrawiam
Paweł

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Październik 25, 2014 o 16:17

Witam
odpowiedź na Pańskie pytanie znajdzie Pan w dzisiejszym wpisie na blogu, mam nadzieję że w pełni wyjaśniłem o to o co Pan pytał.

Pozdrawiam
Łukasz W.

Odpowiedz

Kuba Listopad 6, 2014 o 17:30

Witam.Moze mi Pam wytlumaczyc czy np. do 6 godzin pracy ,jazdy mam zrobic 30 min przerwy i czy moge te 30 min podzielic na 2x po 15 min.i poznij przyslugujesz jeszcze jakas przerwa 15 min czy 45 min jesli sie nie mialo 4,5 h jazdy tylko wiecej pracy ?

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Listopad 7, 2014 o 19:31

Witam
Myślałem, że temat wyczerpałem odpowiedzią z 28.10.14 na pytanie Pana Waldemara, ale dobra jeszcze raz, może trochę inaczej, ale jak dla mnie to” dubel” Zgodnie z obowiązującym przepisem mamy dwie dopuszczalne sytuacje:

1) 30 min przerwy, można ją wykonać maksymalnie po 6h pracy, gdy wymiar nie przekracza 9h,
2) 45 min przerwy, można ją wykonać maksymalnie po 6h pracy, gdy wymiar przekracza 9h,

I dodatkowy warunek, który stanowi, że przerwa 30 lub 45 minutowa ma być wykorzystana w całości bezpośrednio po okresie 6h lub może być dzielona na okresy krótsze trwające co najmniej 15 minut „wykorzystywane w trakcie” sześciogodzinnego okresu.

Czyli może Pan pracować maksymalnie 6h !!! I teraz jeżeli Pan wie, że będzie Pan pracował do 9h , to planuje Pan sobie 30 min, a jak powyżej 9h to 45 min. Jeżeli Pan zrobi przerwę wcześniej niż upłynie 6 h to rewelacja, przerywa Pan taką przerwą „bieg” liczonego czasu pracy i znowu bawimy się w kolejne 6 h. Przerwę z ustawy o czasie pracy kierowców może Pan podzielić na 2 x 15 albo 3 x 15 min, gdy jej wymiar będzie wynosił 45 min (powyżej 9h pracy). Proszę jednak pamiętać, że przerwa z ustawy o czasie pracy kierowców to nie to samo co 45 minutowa przerwa z rozporządzenia 561/2006!!! Tam obowiązują inne reguły gry. Podam dwa przykłady na prawidłową przerwę według ustawy o czasie pracy kierowców:

A) 6:00-9:00 (3h młotków – innej pracy) 9:00-9:30 (30 min łóżka – przerwy) 9:30-14:00 (4 h 30 min kierownicy – jazdy) 14:00-15:30 (1 h 30 min młotków – innej pracy) a od 15:30 – 11h łóżka – odpoczynek dzienny,

B) 6:00-9:00 (3h młotków – innej pracy) 9:00-9:15 (15 min łóżka – przerwy) 9:15-12:15 (3 h kierownicy – jazdy) 12:15-12:30 (15 min łóżka – przerwy) 12:30-14:30 (2 h młotków – innej pracy) a od 14:30 – 11 h łóżka – odpoczynek dzienny

Mam nadzieję, że naprowadziłem na właściwe tory.

Odpowiedz

Łukasz Marzec 20, 2015 o 03:04

Witam
Mam niejasność przerwa w czasie pracy pytania
1. Czy po 6h pracy moge użyć koperty ?
2. Czy jeżeli po 6h zrobie 30 min łóżka a pózniej przed upływem 9h dokrece 15min lub 30 min Lub po 6h 15min a przed upływem 9h 30min jest ok? Ponieważ nie wiedziałem ze bede pracował ponad 9 h

Odpowiedz

Łukasz Marzec 20, 2015 o 03:11

Dziekiuje i pozdrawiam Łukasz

Odpowiedz

Grzes Sierpień 26, 2015 o 20:54

Witam. Czy druga przerwe 45 min rowniez moge podzielic na dwie czesci 15 + 30? Jezeli bym chcial jechac ta dodatkowa godz dluzej czyli 10 h? Dziekuje i Pozdrawiam:)

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Październik 9, 2015 o 05:57

Witam, tak jak najbardziej. W przypadku jazdy z danym dniu na 10h, bez problemu można wykonać pauzę dzieloną w drugiej części dnia pracy.

Odpowiedz

Tomasz Listopad 1, 2015 o 23:45

Witam,
mam pytanie odnoście 6h aktywności czasu pracy.
rozpoczynam dzień o godz. 8.00. Wiem, że po godz. 14.00 należy wykonać 30 lub 45 min pauzy. (jazda i praca). Ale w między czasie o 10.00-10.20 zrobiłem pauze. I pytanie brzmi: żeby wszystko było ok należy stanąć o godz. 14.20 na 30 min co wyzeruje mi czas jazdy i okres 6h aktywności?
z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam Tomasz

Odpowiedz

Łukasz Grudzień 7, 2015 o 17:07

Witam.Moje trasy to glownie jazdy wkolo „komina”. Duzo punktow przez co jazda nie jest ciagla. I teraz tak: standardowy czas to 4,5h+ 45 min pauza +4,5h. Jezeli jezdze 1 godz w miedzyczasie „mlotki” zaladunki i rozladunki. Po tej godz zrobilem pauze 45min. I po tej pauzie zaczynam kolejne 4,5 godz? Czy dalej kontynuluje to 3,5 godz po ktorych robie 45 min pauzy i zaczynam 4,5 godz? Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dawid Styczeń 26, 2016 o 19:30

Witam mam pytanie
zaczynam pracę o 5:30 i jadę 1,5h ciągłej jazdy (jestem na miejscu o 7:30 licząc ze staniem w korku) czy po tym mogę wziąć 15 min przerwy , a następnie po kolejnych 4 godzinach pracy ( nie przekraczając 3 ciągłej jazdy, cykl 6 godzinny pracy ) wziąć kolejne 30 minut? jak jest z kolejnymi przerwami po kolejnym 6 godzinnym cyklu, pracuję w firmie kurierskiej i czasami jest tak ze zaczynam o 5:30 a kończe o 19 tej

Odpowiedz

Jakub Styczeń 3, 2017 o 01:41

Witam,pełen podziw za język tłumaczenia przepisów tak zrozumiały,(nareszcie ktoś to potrafi…).Moje pytanie trochę z innej beczki z kapustą☺
Mianowicie chciałbym dowiedzieć się czy mogę użyć drogiej wykresowki przed upływem 24 godzin,jeżeli zacznę prace o godz np.6:00 a skończę o 13-stej,no i pauza która trwa do godz np.00:00.Czy mogę jeżeli jestem juz wypalzowany użyć nowej tarczki,czy muszę te 6 godz pracować jeszcze na starej?

Odpowiedz

Marcin Styczeń 24, 2017 o 12:24

Witam, na wstępie chciałbym okazać szacun do Pana osoby i pomysłu z blogiem, zapodam linka znajomym po fachu, aby nie musieli udawać na parkingach, że znają się na przepisach.
A teraz pytanie z mojej strony: Proszę wyjaśnić czym tak na prawdę jest dyspozycja,po jakie licho ona jest i co mi daje w czasie pracy kierowcy , bo jak tak myślę to mogę ją zastąpić pracą (młotkami). Dyspozycja rysuje na tacho pauzę, choć nie mogę liczyć jej jako pauzy i wykasowuje jazdę. Nie wlicza się do pauzy, więc potrafi namieszać w głowie, kiedy się zamotamy ile czasu przejechaliśmy.
Tak więc w jakim celu została wymyślona??

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: