21
Gru

Dzisiaj zaliczyłem… ;)

Zdjęcie2213Dzisiaj zaliczyłem… 140.000 kilometr swoim Fiatem BRAVO. Według komputera średnio jeden bak paliwa wyjeżdzam w około 13-14 godzin, a nalotu jakby powiedział lotnik robię około 670 km – 800 km zależy ile fiacik zeżre wachy.

Najczęściej łyka około 6 litrów, co dla mnie jest do przyjęcia chyba, że znowu jajogłowi od premiera dźwigną akcyzę, ale do puszki typu SMART się nie przesiądę…

Nie zamierzam mieć strefy zgniotu w bagażniku. Zresztą ile tak naprawdę pali smart to nie wiem :D.

Więc żeby czasem nie było, że „zamienił stryjek patyka na kijek” – a bagażnik będzie góra na torebkę… Na Tinky Winky z Teletubbies, to ja raczej nie wyglądam więc się bez smarta obejdę… a najbardziej to się obejdę bez babskiej torebki…

800 km w 14 godzin to żadna rewelacja, ale jak na polskie warunki to nie jeden, takie właśnie ma czasy… ostatnio GDKKiA podała, że w ilości kilometrów autostrad i ekspresówek przeskoczyliśmy Niderlandy (NL) oraz Portugalię (P) :D.

Ciekaw jestem czy ten, który postanowił ogłosić to jako sukces uwzględnił w swoim porównaniu ile km2 ma NL, a ile PL? Według mnie NIE, ale może założył, że poziom geografii w szkole jest już na tak niskim poziomie, że nikt się nie kapnie o co w tym chodzi.

Chcąc nie chcąc z matematyki wychodzi, że te 140.000 km zrobiłem w 2450 h, co daje 102 dni czyli plus minus 1/3 roku. Jak jesteś kierowcą zawodowym to się pewnie teraz śmiejesz…, bo sam wiesz ile Ty spędzasz czasu w kabinie…, ale ja zawodowo nie jeżdżę – ja tylko zawodowców szkole :D, ale ZAWODOWO SZKOLE!!!

Dzisiaj miałem wykład z ADR, a jako że blog to teraz moje oczko w głowie :D, to zadałem pytanie dotyczące jednego z moich ostatnich wpisów tj. „Czy znacie ostatnią zmianę tą z lipca ustawy o czasie pracy kierowców?„. Odpowiedz NIE znali, ale teraz już ZNAJĄ. Jak się chłopaki dowiedzieli, że są „nowości”, to się pod koniec zajęć wykład z ADR zamienił w prelekcję z czasu pracy i jazdy kierowców…

Wynik tej zabawy umieszczę w kolejnym wpisie – po prostu fajne kazusy powstały na tablicy, ale że aparat w telefonie kiepsko się spisał to muszę to przemalować na kartkę i przeskanować albo pstryknąć jeszcze raz…

2450 godzin to ponad 450 godzin więcej niż przewiduje normatywny wymiar czasu pracy dla kierowcy na 2014 rok, ale ja to machnołem w 4 lata. Często jak prowadzę szkolenia z czasu pracy kierowców dostaję pytanie: „Panie Łukaszu ile to ja mogę mieć tych nadgodzin w roku?” Odpowiedź niby banalna, ale nie do końca… wszystko zależy od umowy o pracę oraz innych regulacji w firmie…

Standardowo, każdy pracownik rocznie może mieć maksymalnie 150 godzin nadliczbowych – tyle stanowi Kodeks Pracy, ale… No i właśnie wtedy mogą wejść regulacje typu „czary mary”, bo Kodeks Pracy dopuszcza możliwość podniesienia tego wymiaru poprzez regulamin pracy, układ zbiorowy pracy lub poprzez zapisy w umowie o pracę.

Jako że kierowcy zawodowi mają prawie zawsze inaczej… 😉 . Tym razem jest tak samo, ano mają inaczej zgodnie z ustawą o czasie pracy kierowców mogą mieć tych godzin standardowo: 260 h na rok, a jak to nie starczy to można to podnieść poprzez „czary mary”.

Podsumowując moje dokonania za kółkiem to do dnia dzisiejszego zrobiłem pi razy drzwi 250.000 tyś km. Jak widać z licznika 140.000 km Fiatem BRAVO II, około 60 tyś starym Fiatem BRAVO I. Zwanym u mnie w domu pieszczotliwie „Złomkiem”. Czemu? Chyba nie muszę tłumaczyć 😀 – podpowiem trochę go korozja zżera, ale podzespoły śmigają jak talala… Resztę dotłukłem motocyklem i radiowozami…

To wszystko w czasookresie jakiś 10 lat. Jako, że zamierzam tak jeszcze z 30 lat pojeździć to mam szanse walnąć okrągłą dużą bańkę kilometrów :). Oj tak wygrać one milion dollars 😀 – marzenie… wtedy może kupiłbym sobie trucka i zrobiłbym nim wycieczkę życia po USA zaliczając ROUTE 66

Nie wiem tylko do cholery do końca czy truckiem – miejsca w tym, że ho ho ho, własne wyro, lodówka czy FJR1300? Bo w żadnym aucie nigdy nie poczujesz takiego zapachu lasu jak ten, który się wdziera w nozdrza spod półprzymkniętej szybki w kasku… (kto zakosztował ten wie o czym pisze :D).

Dlatego jak na razie FJR wygrywa w cuglach to starcie :D.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: